lut 6 2010

Polish Jazz vol. 43
Adam Makowicz
Live Embers

Polish jazz vol 43 Adam Makowicz Live Embers

Wykonawcy:
Adam Makowicz – piano

Z okładki:
“Gram to na co mam ochotę” – mówi Adam Makowicz. I tak się składa, że to na co pianista ma ochotę podoba się również publiczności. „Staram się przekazać słuchaczom całą emocję i radość, jakiej dostarcza mi granie.” Fakt, że pianista robi to znakomicie jest przyczyną jego olbrzmiej popularności i entuzjazmu jaki budzi jego muzyka. Jest bez wątpienia jednym z najwybitniejszych pianstów Europy: niektórzy twierdzą, że – najlepszym. Po ostatnim Piano Conclave, skupiającym tytanów europejskiej pianistyki jazzowej, napisał szwajcarski recenzent: „Żaden inny pianista Piano Conclave nie przedstawił takiej rozpiętości stylistycznej – od Arta Tatuma po Keitha Jarretta jak właśnie Makowicz. Jego impresje były w zakresie gry solistycznej największa atrakcją wieczoru”. Właśnie: Tatum i Jarret. Na nich najchętniej powołuje się Makowicz. Ale przecież nie wpływ ich stylistyki zaważył na atrakcyjności jego gry. Ich koncepcje posłużyły Makowiczowi jedynie jako substrat do zbudowania własnej, głęboko osobistej, ale przeciez komunikatywnej muzyki. Są w niej echa perlistych Tatumowskich biegników, wpływy liryki Jarreta, jest i stride piano i wreszcie… ragtime. W grze Makowicza można odnaleźć oblicze jazzu w całej okazałości. Niniejsza płyta „Live Embers” (Żarzące się węgle) jest znakomitym obrazem sztuki Adama Makowicza. Tytułowy utwór kompozycji Adama Makowiczaotwierający i zamykający płytę jest jak gdyby klamrą spinającą różnorodny materiał muzyczny; jest też swoistym credo pianisty, podsumowaniem wszystkiego co dzieje się na płycie. A znajdziemy na niej, obok kompozycji Adama Makowicza, również „the Entertainer” i „Solace” Scotta Joplina oraz – diametralnie różne – „Count Down” i „Giant Steps” Coltrane’a. Wspaniała technika, olbrzymia wrażliwość i wyobraźnia pianisty czynią z tej płyty wydarzenie nie tylko w polskim jazzie, ale również rewelacyjne dzieło jakich niewiele i nieczesto można spotkać w jazzie Europy i… świata. Jeśli słowa te budzić mogą czyjąś nieufność – radzę posłuchać.

Lista utworów:
1. Żarzące się węgielki I
2. Raz tak, raz nie
3. Passiflora
4. Pociecha
5. Ballada dla R
6. Licznie do końca
7. Tańcząca Panda
8. Milowe Kroki
9. Opalizacja
10. Artysta Kabaretowy
11. Żarzące się węgielki II

Reżyseria dźwięku: A. Karużas, K. Diakon


sty 16 2010

Polish Jazz vol. 44
Old Timers & Marianna Wróblewska
Meeting

Polish Jazz vol 44 Old Timers Marianna Wróblewska


OLD TIMERS

Henryk Majewski – tp, leader.
Zbigniew Konopczyński – tb,
Ryszard Lipiec – cl,
Mieczysław Mazur – p, Zbigniew Bondarczuk – b, Henryk Stefański – bj, Tadeusz Fedorowski

Side A

HEAR ME TALKING [ 4:08 ]
(Armstrong)
SPECJALNIE DLA CIEBIE [ 5:20 ]
(H. Majewski)
MAKING WHOOPEE [ 4:48 ]
(Donaldson)
IN THE MOOD [ 4:40 ]
(Garland, Razaf)


MARIANNA WRÓBLEWSKA

Side B

MARGIE [ 3:50 ]
(Robinson, Davis, Conrad)
RIGHT NOW [ 2:03 ]
(J. Leslie, McFarland, J. Bailey)
GEORGIA ON MY MIND [ 3:33 ]
(Carmichael)
MERCEDES BENZ [ 2:27 ]
(J. Joplin)
BLUE HOLIDAY [ 3:45 ]
(tradit.)
OLD MAN RIVER [ 3:46 ]
(Kein, Hammerstein)


Henryk Majewski Big Band


trumpets: H. Majewski, B. Grodzicki, P. Wodniok, Z. Choryło;
trombones:T. Tynecki, B. Markowski, M. Wnuk;
saxophones: R. Lipiec, J. Zabiegliński, R. Morawski, W. Krupiński;
M. Mazur – p,
W. Zalewski – b,
H. Stefański – g,
T Fedorowski – dr

Z okładki
O zespole OLD TIMERS nieprzerwanie mówi się bardzi dobrze od chwili jego powstania tj. od października 1965 r. Cel, jaki przeszło 10 lat temu wytyczyli sobie młodzi ambitni muzycy nie był łatwy: reprezentować jak najwyższy poziom artystyczny, grać przede wszystkim dla własnej satysfakcji a nie dla oklasków publiczności. Dzisiejsza pozycja “Old Timersów” dowodzi, że obrana droga była słuszna – zespół stałsię w Polsce synonimem jazzu tradycyjnego najwyższej klasy i uważany jest za jeden z najwybitniejszych zespołów tego typu na świecie. A więc można utrzymać wysoki poziom artystyczny i jednocześnie podobać się publiczności. Każdy z muzyków tego zespołu jest wirtuozem wysokiej rangi, nie mniej nad całością dominuje osobowość Henryka Majewskiego, założyciela i leadera “Old Timersów”. W ciągu dziesięciu lat istnienia, przez zespół przewinęło się wielu muzyków. Zmieniała się także muzyka ale nie zmieniała się koncepcja zespołu: to wszystko co stanowi o jego charakterze i pozwala odróżnić go od innych.

Obecna płyta jest ich trzecią z kolei wydaną przez Polskie Nagrania, w serii “Polish Jazz”. “Old Timersi” drugą stronę longplaya odstąpili Mariannie Wróblewskiej, wokalistce pełnej temperamentu, dynamicznej i ekspresyjnej.

Nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać o tym, że śpiew jazzowy jest sztuką trudną. Ilustracją tego są nieliczne sukcesy naszych wokalistek jazzowych na arenie międzynarodowej.
Polish Jazz vol 44 Old Timers Marianna Wróblewska
MARIANNA WRÓBLEWSKA – uznana w r. 1968 za nadzieję polskiej wokalistyki jazzowej – cieszy sięobecnie opinią jednej z ciekawszych śpiewaczek w historii polskiego jazzu. W swej karierze ulegała różnym wpływom, wzorem dla niej były Dinah Washington, Aretha Franklin i Janis Joplin. Otacza sięzawsze wybitnymi muzykami: śpiewała z Mieczysławem Koszem, Włodzimierzem Nahornym, Zbigniewem Namysłowskim, była wokalistką grupy “Rama 111″ i zespołu “Old Timers”.

Każda płyta nagrana przez MariannęWróblewską dowodzi, że jest ona zjawiskiem nietuzinkowym, artystką o dużych możliwościach wykonawczych. Jest to jej longplay a zarazem druga płyta w serii “Polish Jazz”. Wokalistcetowarzyszy big band złożony w większości z muzyków rekrutujących się z Orkiestry Teatru na Targówku.
Andrzej Zarębski

Warszawa, marzec / kwiecień 1975
Reżyser nagrania: R. Milewski
Operator dźwięku: K. Urbańska
Proj. graf i foto:M. Karewicz